WPADŁO TU PRZYPADKIEM OSÓB



Urodziłem się w świetnym roku 1977 w nowohuckim szpitalu im. Stefana Żeromskiego. To było wtedy gdy nogawki spodni cieszyły oczy dzwonowatym kształtem, głowy zdobiły afro, a świat oszalał na punkcie zespołu ABBA. To było też wtedy gdy budowali dwupasmową drogę z Warszawy na Śląsk, którą towarzysz Gierek finansował za miliony z zagranicznych kredytów.

I o sobie to już chyba wszystko.

Napisz do mnie: tokida@wp.pl;


Blog > Komentarze do wpisu

Debatujemy!

Ileż to razy utyskiwano nad bezdenną głupotą demokracji, która jest matematycznie rzecz biorąc tak głupia jak średnia arytmetyczna IQ statystycznego wyborcy podzielona przez 2 (a może i przez 10?). W każdym razie idzie wielka debata w TVP, żeby ogół, masy szerokie jeszcze raz mogły sobie wyrobić zdanie na kogo głosować. Debata do której stają wszyscy kandydaci poza jednym. Bronisław K. nie będzie debatował. Dlaczego niby miałby to robić? Przecież może tylko na takiej debacie stracić. Bezkrytyczne masy nie kalkulują, nie analizują tylko biorą nazwisko, które jakoś im się kojarzy. Im to w zupełności wystarczy, żeby postawić przy jego nazwisku "x". Czy w wyborach na burmistrza w Iławie było inaczej? Żyliński olał debatę i wygrał w cuglach. Doskonale wiedział co robi. Debata to taka zmyłka, hucpa, która ma uspokoić intelektualną mniejszość, że demokracja to ustrój , w którym wybiera się świadomie. Nic z tych rzeczy.

W Internecie roi się od filmików, w których pokazany jest stan umysłu statystycznego wyborcy. Albo olewają wybory, albo głosują na obecną władzę bo przecież jak im domu nie okradła i żony nie zgwałciła to jest ok. Względnie na systemową pseudoopozycję. Inne opcje? Dżizus... A na czyją to głowę inne opcje??? Jakaś tam banda kandydatów. Kogo oni obchodzą? Co mają do powiedzenia? Co proponują? Przecież świadoma, myśląca część narodu i tak zostanie przegłosowana przez bezmyślną bandę ludzi, którzy są homo sapiens jedynie z nazwy. Ta cała debata to taka rozrywka intelektualna, bez politycznego znaczenia, dla garstki napaleńców, tak jak błyskotliwa analiza "Gwiezdnych Wojen" Brauna dotrze do promila potencjalnych wyborców mimo obiektywnie dużej, szybko rosnącej, internetowej popularności. Czy w takiej sytuacji postulowanie powrotu monarchii nie jest słuszne? Przecież Ci ludzie, w szerokiej masie idą na wybory ot tak, bez cienia refleksji i poczucia sensu. Idą bo coś tam z TV skojarzyli, albo tabloidu. Jest ich zatrważająca większość. Ich bezmyślność ilościowo ogrywa naszą obywatelską troskę i wątpliwości.

Demokracja nie liczy zaangażowania, wiedzy, odpowiedzialności - liczy tylko głosy. Jeden człowiek - jeden głos. Pozornie sprawiedliwe. W efekcie mamy system, który nieustannie się degeneruje. Głupcy radośnie głosują, bo mimo powszechnego niezadowolenia nie chcą zauważyć zależności pomiędzy demokracją, a coraz gorzej działającym Państwem. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że władza wybierana na kadencje za nic nie jest odpowiedzialna. A skoro nie ma odpowiedzialnych, można bezkarnie kłamać i kraść i jeść kolacje za 1400 zł za pieniądze podatników. Społeczne oburzenie nie ma żadnego przełożenia na wyniki wyborcze, więc można kraść dalej. Niestety nie da się durniowi - zwykłemu wwyborcy tego przetłumaczyć. Dureń nie powinien mieć możliwości głosować, a przy tym tak naprawdę on tego nie chce! On chce mieć pełny żołądek i jakieś tam minimum. Zresztą nie tylko statystyczny głupek ma takie proste marzenia. Ale jak się wyrwać z matni demokracji? Samo życie to rozwiąże. Jak już będzie w ch..j źle pojawi się dyktator i ludzie za nim pójdą, Ochoczo oddadzą się w jego ręce. Dlaczego lepiej by było gdyby to był król z jasno nakreślonym kodeksem moralnym, odwołującym się do religii a nie wojskowy watażka? Nie chce mi się tego wyjaśniać. Książki brać i historię studiować. I samo wam wyjdzie.

 

wtorek, 05 maja 2015, tokida

Polecane wpisy

  • Sennik 2017. Na ostatni kwartał.

    Wszystko można zaniedbać, ale o senniku zapominać nie godzi się. Przecież chcemy wiedzieć. Płynie życie, wraz z nim nasze sny. Gubimy je bezpowrotnie i potem co

  • Wieki ciemne powracają, od "Matrixa" nas ocalą

    Czas zachłyśnięcia się zdobyczami techniki, rozwojem nauki i wynikającego z tego wszechobecnego optymizmu nieubłaganie odchodzi w niebyt. Rozwój nauki to więcej

  • Powrót do domu

    Od mojego ostatniego wpisu minęło 18 miesięcy. Coś mnie zniechęcało do usiądnięcia czy nawet usiąścięścia przed komputerem i pokomentowania. A przecież tyle się

Komentarze
2015/05/08 22:02:54
O.K. Ponarzekałeś sobie i co dalej. Jakie masz propozycje?
-
2015/05/12 12:24:21
Propozycje są dośc oczywiste - wprowadzenie cenzusów. Ja obstaję przy cenzusie wiedzy. Bez wątpienia ktoś kto nie ma nawet szczątkowej wiedzy o systemie politycznym swojego kraju i programie partii, na którą zamierza głosować, prawa głosu mieć nie powinien. Skoro Państwo reglamentuje tyle spraw jak prawa jazdy, pozwolenia na prace w pewnych zawodach to może powinno też ograniczyć dostęp do urn dla ludzi, którzy swoją głupotą wprowadzają do polityki element chaosu? A co do szczegółów, mogłoby to wyglądać tak: obywatel może wyrobić sobie "kartę wyborcy" jeśli zda prosty egzamin. Wyeliminowało by to z życia politycznego idiotów i ludzi, którzy programowo mają wszystko w dupie. I jak? Fajny pomysł, co? :)
-
2015/06/30 06:46:07
fajny