WPADŁO TU PRZYPADKIEM OSÓB



Urodziłem się w świetnym roku 1977 w nowohuckim szpitalu im. Stefana Żeromskiego. To było wtedy gdy nogawki spodni cieszyły oczy dzwonowatym kształtem, głowy zdobiły afro, a świat oszalał na punkcie zespołu ABBA. To było też wtedy gdy budowali dwupasmową drogę z Warszawy na Śląsk, którą towarzysz Gierek finansował za miliony z zagranicznych kredytów.

I o sobie to już chyba wszystko.

Napisz do mnie: tokida@wp.pl;


Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego nie dostalem orgazmu na wieść o 20% Kukiza.

No właśnie. Dlaczego? Przecież antysystem się przebudził i poparł licznie odzianego w skórę buntownika. Powiecie, że mój sceptytyzm to wynik rozczarowania wynikiem Korwin-Mikkego. Po części. Jednak mimo zaangażowania potrafię wyjść poza polityczne sympatie. Mam spory problem. Kukiza zawsze lubiłem. I jego "Sukę ciemną" i "Rodzinę słowem silną" i nawet "Ksiądz proboszcz już się zbliża". Bo ja zawsze byłem fanem jego najostrzejszych kawałków. 

Te bardziej mainstreamowe mnie nudziły. Ja cenię walenie prosto z mostu. Taki bezkompromisowy facet ten Kukiz. A przynajmniej taki czasami bywał. Pytanie tylko czy on jest też taki jako kandydat na prezydenta. Czy da radę? Czy będzie wiarygodny w kampanii do parlamentu? Do polityki poza zaangażowaniem trzeba też struktur. Te ma tylko jedna antysystemowa siła - KORWiN czy się to komuś podoba czy nie. 3% twardego i nieustępliwego elektoratu w morzu społecznej ignorancji to gigantyczna siła. Pytanie czy Paweł Kukiz po nią sięgnie.

środa, 13 maja 2015, tokida

Polecane wpisy

  • Sennik 2017. Na ostatni kwartał.

    Wszystko można zaniedbać, ale o senniku zapominać nie godzi się. Przecież chcemy wiedzieć. Płynie życie, wraz z nim nasze sny. Gubimy je bezpowrotnie i potem co

  • Wieki ciemne powracają, od "Matrixa" nas ocalą

    Czas zachłyśnięcia się zdobyczami techniki, rozwojem nauki i wynikającego z tego wszechobecnego optymizmu nieubłaganie odchodzi w niebyt. Rozwój nauki to więcej

  • Powrót do domu

    Od mojego ostatniego wpisu minęło 18 miesięcy. Coś mnie zniechęcało do usiądnięcia czy nawet usiąścięścia przed komputerem i pokomentowania. A przecież tyle się