WPADŁO TU PRZYPADKIEM OSÓB



Urodziłem się w świetnym roku 1977 w nowohuckim szpitalu im. Stefana Żeromskiego. To było wtedy gdy nogawki spodni cieszyły oczy dzwonowatym kształtem, głowy zdobiły afro, a świat oszalał na punkcie zespołu ABBA. To było też wtedy gdy budowali dwupasmową drogę z Warszawy na Śląsk, którą towarzysz Gierek finansował za miliony z zagranicznych kredytów.

I o sobie to już chyba wszystko.

Napisz do mnie: tokida@wp.pl;


Blog > Komentarze do wpisu

Wałęsa to nie jest zły człowiek.

Trzeba jakoś to uporządkować. Ten cały medialny szum i wykorzystywanie przez obóz rządzący teczek Kiszczaka (albo raczej Kiszczakowej) do walenia jak w bęben w III RP. Zaatakowano bez pardonu Wałęsę. Znowu ktoś usiłuje spolaryzować opinie i podzielić społeczeństwo na dwa bezwzględnie zwalczające się obozy. Tymczasem Wałęsa nie zasługuje na tyle uwagi i emocji. Jako człowiek prezentuje bardzo przeciętne walory intelektualne. Miał pewną dozę charyzmy - jasna sprawa, ale to charyzma nie z siły ducha i umysłu wzięta a z rozdętego poza granice rozsądku Ego.

 Widać to gołym okiem. Jak ktoś pitoli, że "ograł bezpiekę" to znaczy, że się naoglądał za dużo amerykańskich filmów. Ja oceniam rzeczywistość całościowo i na zimno. Lechu od początku do końca zaśpiewał piosenkę, którą mu napisali towarzysze z SB. Nie zrobił tego z wyrachowania, bo nie był na to wystarczająco lotny. Zrobił to, bo uwierzył, że jest wielki, a SB tę jego słabość szybko odkryła i bez litości wykorzystała. Jaki dureń jeszcze wierzy, że Nagroda Nobla dla Wałęsy była wbrew władzy PRL? Ona była dlań istnym darem niebios. Utrzymała Wałęsę - prostego, zakompleksionego człowieka, w przekonaniu, że jest wielki i wspaniały. A takim nadmuchanym egocentrykiem manipulować jest już bardzo łatwo. 

Taka moja diagnoza tego wszystkiego.

niedziela, 21 lutego 2016, tokida

Polecane wpisy

  • Sennik 2017. Na ostatni kwartał.

    Wszystko można zaniedbać, ale o senniku zapominać nie godzi się. Przecież chcemy wiedzieć. Płynie życie, wraz z nim nasze sny. Gubimy je bezpowrotnie i potem co

  • Wieki ciemne powracają, od "Matrixa" nas ocalą

    Czas zachłyśnięcia się zdobyczami techniki, rozwojem nauki i wynikającego z tego wszechobecnego optymizmu nieubłaganie odchodzi w niebyt. Rozwój nauki to więcej

  • Powrót do domu

    Od mojego ostatniego wpisu minęło 18 miesięcy. Coś mnie zniechęcało do usiądnięcia czy nawet usiąścięścia przed komputerem i pokomentowania. A przecież tyle się