WPADŁO TU PRZYPADKIEM OSÓB



Urodziłem się w świetnym roku 1977 w nowohuckim szpitalu im. Stefana Żeromskiego. To było wtedy gdy nogawki spodni cieszyły oczy dzwonowatym kształtem, głowy zdobiły afro, a świat oszalał na punkcie zespołu ABBA. To było też wtedy gdy budowali dwupasmową drogę z Warszawy na Śląsk, którą towarzysz Gierek finansował za miliony z zagranicznych kredytów.

I o sobie to już chyba wszystko.

Napisz do mnie: tokida@wp.pl;


Blog > Komentarze do wpisu

Wieki ciemne powracają, od "Matrixa" nas ocalą

Czas zachłyśnięcia się zdobyczami techniki, rozwojem nauki i wynikającego z tego wszechobecnego optymizmu nieubłaganie odchodzi w niebyt. Rozwój nauki to więcej zagrożeń niż szans, sztuczna inteligencja jest na prostej i nieodwracalnej drodze by nas zniszczyć, a w najlepszym razie sprowadzić do roli bio-bateryjek. Kiedy w popkulturze wiedzie prym narracja rodem z "Terminatora" i "Matrixa" nie dziwota, że ludzie mają już tej całej techniki po dziurki w nosie. Narasta nieufność i pojawiają się spontaniczne mechanizmy obronne.

Dziś cywilizacja techniczna ma jeszcze wymiar smartfonowego obłąkania, ale lada chwila zaczną nam wszczepiać te elektroniczne cuda pod skórę i wtedy już nie będzie odwrotu. Zgodnie z przepowiedniami autorów s-f sprzed dziesięcioleci, kiedy dominacja maszyn zagrozi naszemu istnieniu ludzie zorganizują ruch oporu. Będą walczyć sprytem, hakerstwem, karabinem i ładunkami wybuchowymi. A może jednak panaceum na cyber - totalitaryzm tkwi gdzie indziej?

Kryje się on w czeluściach ludzkiego umysłu. W zakresach mocy obliczeniowych, funkcji kognitywnych i szybkości już dawno ludzki mózg pozostał daleko w tyle. Wciąż jednak skrywa niezwykłe możliwości, póki co niedostępne dla sztucznych łbów. Oto w szranki z potężnymi procesorami badającymi pogodę, giełdy, dokonującymi skomplikowanych obliczeń w niemal każdej dziedzinie życia, stają już dziś nieustraszeni homo sapiens z ruchów antyszczepionkowych i płaskoziemskich, i niezliczonych innych takich, które negują otaczającą ich rzeczywistość.

Potęga głupoty okazuje się niezwykle groźną bronią, bronią, której prawdopodobnie maszyny nigdy nie będą wstanie skutecznie stosować. Zaprogramowane na nieustający progres, samodoskonalenie, nie dostosują się do realiów walki z istotami, którzy idiocieją na własne życzenie, a przez to stają się całkowicie nieprzewidywalni. Kto stworzy algorytm naśladujący tok myślenia płaskomózgowca z klanu płaskoziemców, albo dzielnego wojownika z plemienia antyszczczepionkowców walczącego niestrudzenie o wyeliminowanie swojej puli genów z rodziny ludzkiej?

Najtęższy komputer się na tym wyłoży. Czyli podsumowując, jest dla nas jeszcze nadzieja.

 

niedziela, 24 września 2017, tokida

Polecane wpisy