WPADŁO TU PRZYPADKIEM OSÓB



Urodziłem się w świetnym roku 1977 w nowohuckim szpitalu im. Stefana Żeromskiego. To było wtedy gdy nogawki spodni cieszyły oczy dzwonowatym kształtem, głowy zdobiły afro, a świat oszalał na punkcie zespołu ABBA. To było też wtedy gdy budowali dwupasmową drogę z Warszawy na Śląsk, którą towarzysz Gierek finansował za miliony z zagranicznych kredytów.

I o sobie to już chyba wszystko.

Napisz do mnie: tokida@wp.pl;


poniedziałek, 09 października 2017
Wszystko można zaniedbać, ale o senniku zapominać nie godzi się. Przecież chcemy wiedzieć. Płynie życie, wraz z nim nasze sny. Gubimy je bezpowrotnie i potem co? Nic.

Śniliśmy na próżno. 

Dobiega z wolna wesoły, żeby nie powiedzieć cudaczny rok 2017. Niektórzy z nas chcieliby zapewne już wiedzieć jak też on się skończy. Rok obfitujący w końce świata, strzelaniny, polityczne zawieruchy małe i duże, a także w piękne mecze polskiej reprezentacji. Ten miszmasz wypadałoby jakoś, choćby z lekka, uporządkować. 

Są odpowiedzi. Ja je znam, nawet kiedy nie pytacie. Zacznijmy tedy, bez zbędnego pierd...nia jak mawiał pułkownik Bońka u onkologa.

1. Katalonia ogłasza niepodległość, a Ty nie - jest to jeden z tych rodzajów snów na jawie, których nawet tłumaczyć specjalnie nie trzeba

2. Idziesz w śnieżycy z wędką - z pewnością to sen, który pojawia się po spożyciu dużej ilości alkoholu. Moja ocena tego jest taka: Katalonia jednak nie odzyska niepodległości. Możesz spać dalej.

3. Achilles układający masę bitumiczną na drodze wojewódzkiej nr 519 - sen jak sen, ale pojawiają się tu ważkie pytania: Kto ustawiał przetarg? Dlaczego wygrał właśnie Achilles? Czy na pewno był tani i dobry? 

4. Jesteś na zakupach w jakimś markecie, albo na targowisku w afrykańskiej metropolii. Dajmy na to w Abudży. Nie masz pieniędzy, gaci, skarpetek, ani nawet bladego pojęcia co chciałeś kupić - oznacza to ni mniej ni więcej, że jutro będziesz musiał iść na zakupy. Będzie kolejka i promocja na karpia.

5. Jest noc. Jesteś dżdżownicą. Skoro jesteś pod ziemią to i tak jest ciemno więc jedna cholera czy dzień czy noc. Pełzniesz, pełzniesz... i pełzniesz. - jeśli obudziłeś się nagle zanim gdzieś dopełzłeś to właśnie takie jest Twoje życie. Jeśli spałeś dłużej i poszczęściło Ci się dopełznąć na haczyk wędkarza to szykuj już L4 zanim Cię wyleją z roboty. Podobno jest jeszcze trzecia opcja, która podobno nigdy nikomu się jeszcze nie śniła, ale może akurat Tobie? Otóż kiedy tak pełzniesz i pełzniesz i spotykasz kreta, który Ci odgryza głowę to bardzo dobrze. To dobry znak.

6. Pada deszcz. Leje jak z cebra. Wały przeciwpowodziowe przesiąkają. Płyniesz środkiem zmętniałego nurtu rozlanej szeroko Wisły na materacu - w ciągu najbliższego miesiąca dostaniesz rzęsistej sraczki.

7. Jajka na twardo - to nie ma nic wspólnego z jedzeniem ani z zawartością krocza Twego ani Twego kolegi. Odsetki kredytu samochodowego Twojej byłej teściowej nie powinny wzrosnąć do końca III kwartału przyszłego roku

K O N I E C   T R A N S M I S J I I
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 320